Mit #6: Kraje rozwijające się zbalansują starzenie się społeczeństw rozwiniętych

Kraje rozwijające się zbalansują starzenie się społeczeństw rozwiniętych

Wiedza o tym, że zmienia się struktura demograficzna krajów rozwiniętych jest dość powszechna. W Japonii ponad 30% populacji przekroczyła 60 lat, w Wielkiej Brytanii 60 latków jest więcej niż nastolatków. Wiele instytucji jednak błędnie zakłada, że rynki wschodzące, wraz z ich młodą populacją będą ratunkiem dla globalnej gospodarki. W rzeczywistości demografia krajów takich jak Chiny, Brazylia, czy Meksyk zmienia się w podobnym tempie, co gdzie indziej. W 2010 chińskich 60 latków było 12%, w Brazylii 10% a w Meksyku 9%. Do 2050 prognozuje się wzrost ich liczebności do odpowiednio 31, 29 i 28 %. W Polsce już w tej chwili jest ponad 14 mln osób w wieku 50+.

Sytuacja w krajach z młodą populacją oraz w krajach rozwijających się

Starzenie się populacji jest trendem globalnym, który dotyka w równym stopniu kraje rozwijające się. Nawet kraje z relatywnie młodą populacją podlegają dokładnie tym samym demograficznym trendom. W Iranie obserwujemy jeden z najszybszych spadków wskaźnika urodzin, z 2 mln rocznie w latach 90-tych do miliona obecnie. Korea Południowa, mająca obecnie najmłodszą populację wśród krajów OECD w 2050 według prognoz będzie ustępowała tylko starzejącej się Japonii.

Co ma sens w tej sytuacji?

Przedsiębiorcy i politycy nie powinni oczekiwać, że ratunek dla kurczących się zasobów ludzkich w przemyśle i usługach nadejdzie z krajów trzeciego świata. Znacznie większy sens ma zastanowienie się w jaki sposób jesteśmy w stanie utrzymać zdolność pracy zawodowej we własnych społeczeństwach.